zapisana na półmaraton... 3 miesiące czasu, dystans mnie przeraża.
plan zakłada wiele, czasem myślę, że za wiele. A to tylko brak komfortu, wymówka, strach i że boli. A boli jak diabli. Skopana kostka i bóle w nogach takie, że spać nie mogę.
Plan treningów to ciekawa rzecz. Biegam 4x w tygodniu. wtorek, czwartek, sobota, niedziela.
3 pierwsze dni dystans na razie 5 potem 10 km, niedziela 10-20 km (teraz 12).
zdycham po każdym treningu ale w niedziele i tak pobiegnę tą dychę, myślałam że nie dam rady bo po sobocie wszystko boli a jednak jest plan to nogi biegną.
Po tej niedzieli chciałam pieprznąć całym tym bieganiem. Myślę, że tego nie zrobię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz