piątek, 24 stycznia 2014

a jutro mam nadzieję...

Mam nadzieje że naśnieżą stoki i ruszą wyciągi.
Wszystko gotowe na wyjazd. Nawet nowe spodnie kupione w mega przecenie w 4F, za 49 zł. nowiutkie, kolorowe, niebieskie w kratę, spodnie snowboardowe. Upolować taki rarytas to jest radość.
Tylko jeszcze sprawdzę jak się zachowują na stoku :)

Jeśli do jutra będą gotowe trasy w Beskidach.

środa, 22 stycznia 2014

śnieg

śnieg cudowny, wspaniały, śliski :)
nogami już przebieram z radości. Deseczka pod stopami.

Bajka! Kocham snowboard:)

poniedziałek, 20 stycznia 2014

nic

nic - pustka doskonała 
przetykana bytami 
słowami 
obrazami 
tu kwiat, tam drzewo 
spojrzyj w lewo 
spojrzyj w prawo 
pół na pół 
karty na stół...

wtorek, 14 stycznia 2014

W stronę słońca :)

dzisiaj

wczoraj ... wiadomo. Poniedziałek.

a dziś wtorek. Dzień biegania. Dzień wegańskiego gotowania. Fajny dzień w sumie, zajadam imbir i popijam herbatą.

w planie na dziś bieganie i szykowanie zapiekanki z soczewicy i puree ziemniaczanego:) na jutro.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

rzeczywistość boli

czas zmierzyć się z rzeczywistością, rzeczywistością biegacza.

Bo przecież wiem co mnie czeka na trasie, wiem jak boli 21,150 km, założyć mogę więc spokojnie że 42,150 km boli bardziej, znacznie bardziej. Wiem też że trening znacznie zmniejszy możliwość porażki a nawet, solidny trening może zmniejszyć ból. Wiem wiem i co ? i nic...
Codziennie mówię dziś zaczynam !!! dziś też tak mówię, dziś nawet w to wierzę w 80 %
Ale teraz to jestem w pracy i mogę mówić co chcę, bo na trening jeszcze się nie wybieram.

O! i co za paskudna myśl ! przecież plan zakłada bieganie we wtorki!!! a dziś jest poniedziałek !!! zła kobieta, zła !

oj tam, pomarudzę ale pobiegnę na trening. Wiadomo!!

czwartek, 9 stycznia 2014

trasa maratonu


a tego wynika że połowa trasy pod górę, na szczęście pierwsza połowa....

a z czym Wam się kojarzy ten rysunek trasy??  bo mnie z wiadrem potu i chyba nie z obrysu wzięły się te skojarzenia.... hehehe

plan treningowy

mam plan treningowy na 80 dni, więc mój umysł osiągnął pozorny spokój bo mam jeszcze czas aby go realizować. Aż ten umysł pokrętny.

wtorek                   czwartek         sob/niedziela

1 8km - szosa    10km - szosa 14km - przełaj
2 8km - szosa 12km - teren 16km - przełaj
3 8km - szosa    12km - szosa 14km - przełaj
4 8km - szosa 10km - szosa 16km - przełaj
5 8km - szosa ? czyżby bonus   18km - przełaj
6 8k -  teren 10km -  szosa 25km - spokojnym tempem na zaliczenie, może być marszobieg
7 6km - szosa 12km -  teren 20km - spokojnym tempem na zaliczenie
8 8km - szosa 10km - teren 30-35km - spokojnym tempem na zaliczenie, może być marszobieg
9 6km - teren 12km - szosa     20km - spokojnym tempem na zaliczenie
10 6km -  teren 10km - szosa 30-35km - spokojnym tempem na zaliczenie, może być marszobieg
11 6km - teren 10km - szosa      18km - przełaj
12 6km - szosa   6km - szosa Start - Maraton :D

plan mnie przeraża ale wiem z doświadczenia że umysł się przyzwyczai a ciało da radę, serce zostaje..musi zechcieć :)

dostałam jedną radę od biegacza firmowego z dużym doświadczeniem... biegaj pod górę3 tyg/1tydz. na płasko !!!!

a może ktoś ma lepszy plan, pewniejszy? jakieś rady?




poniedziałek, 6 stycznia 2014

maraton na widoku

 Numer startowy w Cracovia maraton jest. Formy nie ma, są jeszcze 4 miesiące żeby ją zdobyć.
Jednak brak motywacji. Święta sprawiły że czuję się cięższa niż kiedykolwiek, nie biegam.
Śniegu nie ma więc desiwko stoi w koncie :( tu też brak formy.
Zgnilizna, lenistwo i totalny opór.
Ratunku!!!

cóż zima nie zima, biegać trzeba tylko w czym?? no coś tam mam, fajne ciepłe wygrane rękawiczki od nessi-sport, no a reszta to decathlon lub ciuchy snowboardowe i ogólnie górskie
jednak raczej marznę w "górę ciała". może nie trafiłam na nic dobrego.
a może jestem zmarzilną :)