mam plan treningowy na 80 dni, więc mój umysł osiągnął pozorny spokój bo mam jeszcze czas aby go realizować. Aż ten umysł pokrętny.
wtorek czwartek sob/niedziela
1 8km - szosa 10km - szosa 14km - przełaj
2 8km - szosa 12km - teren 16km - przełaj
3 8km - szosa 12km - szosa 14km - przełaj
4 8km - szosa 10km - szosa 16km - przełaj
5 8km - szosa ? czyżby bonus 18km - przełaj
6 8k - teren 10km - szosa 25km - spokojnym tempem na zaliczenie, może być marszobieg
7 6km - szosa 12km - teren 20km - spokojnym tempem na zaliczenie
8 8km - szosa 10km - teren 30-35km - spokojnym tempem na zaliczenie, może być marszobieg
9 6km - teren 12km - szosa 20km - spokojnym tempem na zaliczenie
10 6km - teren 10km - szosa 30-35km - spokojnym tempem na zaliczenie, może być marszobieg
11 6km - teren 10km - szosa 18km - przełaj
12 6km - szosa 6km - szosa Start - Maraton :D
plan mnie przeraża ale wiem z doświadczenia że umysł się przyzwyczai a ciało da radę, serce zostaje..musi zechcieć :)
dostałam jedną radę od biegacza firmowego z dużym doświadczeniem... biegaj pod górę3 tyg/1tydz. na płasko !!!!
a może ktoś ma lepszy plan, pewniejszy? jakieś rady?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz